Siedziałem sobie kiedyś z kolegą w
pubie przy piwku...
Gadki o dupie Maryni, wspominki, obgadywanie kelnerek,byłych ,obecnych itd.
Po lokal zajeżdża srebrny Jaguar XJK i wsiada z niego sex bomba-ruda lisica,wysoka, soczysta, szpilki jak topole, obcisła sukieneczka, bufet na wierzchu ,narzucone futro na ramionka...
Koparki opadły nam na blat jak i reszcie facetów w lokalu a bramkarz wyglądał jak mastif w klatce z suczkami w rójce...
Laseczka wchodząc do pubu puściła lekki uśmieszek do ochroniarz, rozejrzała się po sali i z miejsca podchodzi do naszego stolika i pyta czy wolne...
Chyba żeśmy tylko pokiwali głowami ale się przysiadła w miedzy czasie rzucając futro a siadając prezentując brak bielizny...
-Cześć jestem Anita a wy jak się nazywacie???
Kumpel szybciej doszedł do siebie przedstawił się i prowadzi rozmowę...
Ja coś tam wybełkotałem ale ogólnie ograniczałem się do ,,tak,, i ,,nie,,
W między czasie ...