Kiedy poznałem Anetę, lubiła ubierać się dość - mówiąc delikatnie - swobodnie. Jako, że byłem o nią zazdrosny, w końcu blisko 11-letnia różnica wieku ma prawo zasiać w męskim sercu ziarno niepewności...
Do czasu małżeństwa udało mi się jakoś ją "odwrócić", czyli nakłonić, aby zaprzestała noszenia mini, wyzywających dekoltów, i takie tam...
Minęło niecałe 6 lat i mnie się coś odwróciło - dwa tygodnie temu na plaży zobaczyłem dziewczynę leżącą na kocu z mężem (oboje mieli obrączki), opalającą się bez stanika... Nagła myśl, że tą dziewczyną mogłaby być moja żona, a tym facetem - ja, niespodziewanie podnieciła mnie do tego stopnia, że... no wiecie sami... Leżeliśmy na kocu nieopodal tej pary, a ja nie potrafiłem oderwać wzroku od wystawionych na publiczny widok piersi tej dziewczyny... nie tylko ja zresztą, jak się łatwo domyśleć; będąca w pobliżu lub przechodząca obok większa część męskiej ...