Netowe opowiadanie, czy prawdziwe ? wątpię , ale fajnie by było :mrgreen:
Ciekawie wspominam kuchenna aferę z moim starszym synem. Najwyraźniej miał ochotę sobie poruchać, więc jak to zwykle bywało ja miałam numer jeden na jego fuck celowniku, podkreślam numer jeden, pomimo to że ten, wtedy 15nasto latek, miał już swoja dziewczynę. Mi to wcale nie przeszkadzało, w końcu jaka byłaby ze mnie matka gdybym była zazdrosna o własnego syna, prawda? Właśnie fakt że mimo tego że nie był skazany tylko na moje wdzięki, a ciągle miał ochotę na dojrzałe mamine ciałko, pozytywnie wpływał na moją kobiecą dumę. Nie byłabym pocieszona gdyby dorwał się do jakiejś małoletniej cipy i z tego powodu zobojętniał na mój 35letni, ale ciągle jeszcze apetyczny skarbek miedzy nogami. Poderwał mnie dość tandetnie, a przecież nie musiał wcale mnie podrywać ,wpadł jak burza do kuchni i zapytał, czy jest cukier, ...