FORUM erotyczne Naga-Klasa.com poświęcone jest tematyce seksualności człowieka. Najczęściej poruszane są tematy takie jak pierwszy raz, uwodzenie, współżycie, lecz znajdziesz tu także luźne rozmowy dotyczące intymnych sfer życia. Zapraszamy do rejestracji oraz aktywnej dyskusji!
proszę o komentarze po przeczytaniu;)
ps. będę stopniowo co jakiś czas dodawał jak się spodoba to wrzucę coraz więcej;)
OPIS:Sto pociągnięć szczotką przed snem" napisała i opublikowała, mając 17 lat. Melissa Panarello, autorka najgłośniejszego włoskiego debiutu ostatnich lat, została ochrzczona "sycylijską Lolitą". Książka ukazała się pod niby-pseudonimem Melissa P., ale autorka dość szybko odsłoniła swą twarz i stała się postacią publiczną. Jej pamiętnik to historia nieokiełznanego seksu, cynicznego oddawania się wszystkim napotkanym mężczyznom - kolegom, korepetytorowi, znajomym z Internetu i przypadkowym nieznajomym. To historia narcyzmu, który urasta do gigantycznych rozmiarów, historia poznawania miłości cielesnej we wszystkich możliwych odmianach i konfiguracjach, zatracenia się w seksie bez prawdziwej miłości i bez przyjemności, w oczekiwaniu na głębokie uczucia, na mężczyznę, który potrafiłby dostrzec w kobiecie coś więcej niż samo ciało.
Sto-pociagniec-szczotka-przed-snem_Melissa-Panarello,Sto pociągniec szczoteczką przed snem.jpg
Plik ściągnięto 1609 raz(y) 31,7 KB
Ostatnio zmieniony przez DragonbQuest88 2010-02-16, 17:17, w całości zmieniany 2 razy
Sto dwadzieścia dni Sodomy, czyli szkoła libertynizmu” to powieść szaleńca, od imienia którego wywodzi się pojęcie sadyzm (rodzaj zaburzenia seksualnego). Mowa tutaj o XVIII-wiecznym jasnowzrocznym myślicielu oraz pisarzu markizie de Sade – człowieku skazanym na wieloletnią odsiadkę za wyimagowane zbrodnie, „podboje miłosne” i kontrowersyjne teksty do jakich przyczynił się/jakie napisał przebywając na wolności. Jego największe dzieło życia, o którym tu mowa powstało za murami osławionej Bastylii, gdzie markiz odbywał jeden z wyroków. Na temat samego de Sade’a napisano wiele doskonałych opracowań, jednak nie sposób nie wspomnieć o jego osobie, kiedy mamy do czynienia z najokrutniejszym i najmroczniejszym dziełem, jakie kiedykolwiek powstało w historii ludzkości ; dziele niejednokrotnie palonym na stosie i uwieńczonym filmową adaptacją Pier Paolo Pasolini’ego pt. „Salo, czyli 120 dni Sodomy”. I chociaż upłynęło już kilka wieków, „Sodoma” nadal wzbudza wiele kontrowersji i jest tematem tabu wśród społeczeństwa. „Sto dwadzieścia dni Sodomy, czyli szkoła libertynizmu” to powieść obłożona wieloma zakazami, w tym restrykcją co do publikacji i sprzedaży w niektórych krajach świata.
„Bo jakkolwiek ludzie by się tego obawiali, filozofia powinna powiedzieć wszystko”.
(Sade)
Akcja powieści „Sto dwadzieścia dni Sodomy” rozgrywa się w początkach XVIII wieku, u schyłku panowania ludwika XIV. Czterech niezwykle bogatych libertynów, którzy swą fortunę zawdzięczają zbrodni i sprzeniewierzeniu udaje się do – niedostępnego dla zwykłego śmiertelnika – zamku Silling, gdzie mają zamiar oddać się niesłychanym orgiom seksualnym. Mężczyznom towarzyszą czterdzieści dwie zniewolone osoby: córki a zarazem żony, młodzi chłopcy i dziewczęta w wieku od dwunastu do piętnastu lat (uprowadzeni z dobrych domów w ramach selekcji, której głównym kryterium były piękne ciała, jędrne pośladki, dziewicze pochwy i odbyty oraz duże penisy), ośmiu jebaczy (których wybór podyktowany został monstrualnymi rozmiarami ich członków), cztery straszliwie brzydkie służące (rozkładające się w mdłym fetorze z tasiemcami wydobywającymi się z ich odbytnic), trzy znakomite kucharki wraz z pomocami kuchennymi oraz cztery sławne prostytutki (urozmaicające opowiadaniami pobyt w zamku). U celu podróży, kobiety zostają uświadomione, że dla świata są już martwe. Słowa te nie pozostawiają żadnych złudzeń co do losu, jaki czeka te stworzenia ludzkie. Wszelkie poczynania w zamku – ukrytym w Czarnym Lesie, za niedostępnymi górami, poza granicami Francji – zostają uregulowane ścisłymi rozporządzeniami, które – zgodnie z libertyńską przekorą – zostaną przez ich autorów naruszone, podobnie jak przekroczone zostaną ramy czasowe wyprawy i nie tylko seksualnie, ale też fizycznie będą naruszone ciała ofiar.
„Sto dwadzieścia dni Sodomy” składa się z obszernego wprowadzenia oraz czterech części mających postać dziennika obejmującego sto dwadzieścia dni pobytu kompanii w upiornym zamku. Każdy miesiąc oddany jest dyspozycji jednej z prostytutek-narratorek, której zadaniem jest opowiedzenie stu pięćdziesięciu interesujących historii z własnego życia, co daje razem sześćset „rozmaitych dań”, „mających zaspokoić apetyt” czytelnika i czterech libertynów, którzy – gdy jakiś epizod szczególnie przypadnie im do gustu – natychmiast oddają się jego realizacji.
Opisane perwersje sklasyfikowane zostają w czterech grupach: „namiętności proste, czyli pierwszej kategorii” przyznają pierwszeństwo sodomii aktywnej i pasywnej, heteroseksualizmowi, kaprofilii, pedofilii i sadyzmowi w wymiarze psychicznym; „namiętności podwójne, czyli drugiej kategorii” są kombinacjami poprzednich, a wzmocnione zostają elementami sadomasochizmu, kazirodztwa i bluźnierstwa; „namiętności zbrodnicze, czyli trzeciej kategorii” obejmują sodomię homoseksualną, świętokradztwo i wszelkie akty, które stanowią „obrazę dla prawa, natury i religii”; „namiętności mordercze, czyli czwartej kategorii” kończą się z reguły śmiercią ofiar torturowanych podczas wymyślnych, „udoskonalonych” praktyk seksualnych. Tak więc w książce znajdziemy opisy dotyczące m. in. wieszania kobiet, obcinania piersi i pośladków, topienia, okaleczania, trucia biedaków, smażenia ciał w oleju, pastwienia się nad ciężarnymi kobietami i na ich płodach, nekrofilii, bluźnierstwa przeciw Bogu, itd. Ostatecznie w wyniku działań libertynów śmierć ponosi trzydzieści osób.
„Sto dwadzieścia dni Sodomy, czyli szkoła libertynizmu” to dzieło, które zaczyna się jak powieść historyczna, by zainscenizować strukturę teatralną, przekształcające się w dialog filozoficzny, by zakończyć się jako odliczanie zmasakrowanych i tych, co przeżyli. To książka, która zaczyna się z całą pompą powieści historycznej, by pójść do lakoniczności zwykłego opowiadania. A kto pytając o człowieka, chce dotrzeć do samych podstaw, lektura Sade’a nie tylko godna jest polecenia, ale absolutnie konieczna. Wreszcie jeśli Czytelnik pragnie pogłębić swoją wiedzę na temat chorób ludzkiego umysłu, poczuć ciarki na plecach i spaczyć swój umysł (sic!), „Sto dwadzieścia dni Sodomy” to lektura właśnie dla niego.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum